Modernizacja systemu kontroli dostępu w działającym zakładzie przemysłowym – jak zrobić to bez przestojów?

W działającym zakładzie przemysłowym system kontroli dostępu pracuje równolegle z produkcją, ruchem materiałów i procedurami BHP, więc każda ingerencja ma wpływ na pracowników oraz ciągłość pracy. W odróżnieniu od nowej instalacji nie ma tu „czystej kartki” – są istniejące uprawnienia, integracje, przyzwyczajenia operatorów i strefy, których nie da się wyłączyć na czas prac.

Dlatego modernizacja powinna obejmować zarówno technologię, jak i procesy organizacyjne – role, procedury, komunikację oraz testy. Zero przestojów jest osiągalne, gdy migracja przebiega etapami, a dla każdego kroku przygotowane są warianty awaryjne i szybka ścieżka powrotu do kontroli. Dowiedz się więcej!

Punkt krytyczny: ciągłość ochrony podczas prac

Czas migracji systemu kontroli dostępu to okres podwyższonego ryzyka, bo zakład działa „na styku” starej i nowej architektury. Zmieniane są kontrolery, konfiguracje, łączność i mapowanie uprawnień, a równolegle trwa praca ludzi, maszyn i ochrony. Wystarczy rozbieżność w definicji stref, błąd w przypisaniu identyfikatorów albo chwilowa utrata komunikacji, aby pojawiły się luki – przejścia reagują inaczej niż przewidują procedury, a rejestr zdarzeń przestaje wiernie odzwierciedlać to, co dzieje się na obiekcie. Do tego dochodzi presja operacyjna – każda minuta opóźnienia w ruchu bramek czy bram szybko generuje „obejścia” i prowizoryczne decyzje.

Najbardziej wrażliwe są miejsca, gdzie kontrola dostępu bezpośrednio dotyczy bezpieczeństwa i ciągłości procesów:

  • strefy krytyczne: ciągi technologiczne, magazyny surowców i wyrobów, rozdzielnie, serwerownie OT oraz pomieszczenia automatyki,
  • bramy i punkty o dużym natężeniu ruchu, gdzie kolejki przeradzają się w presję na obchodzenie zasad (np. „wpuszczanie na ogon”),
  • przejścia będące „wąskimi gardłami” dla transportu wewnętrznego, utrzymania ruchu i ekip serwisowych.

Osobną warstwę ryzyka tworzą zależności z innymi systemami. Kontrola dostępu bywa sprzężona z SSWiN i scenariuszami alarmowymi, z procedurami ewakuacji (np. kontrolowane odblokowanie wybranych dróg), a także z BMS, który steruje śluzami, windami czy bramami.

W praktyce trzeba więc planować nie pojedyncze drzwi, lecz cały łańcuch zdarzeń: co ma się stać po alarmie, zaniku zasilania, awarii sieci albo restarcie kontrolera. Dlatego „ciągłość ochrony” w czasie prac to zestaw działań – testy sytuacji awaryjnych, monitoring logów i alarmów podczas wdrożenia oraz gotowa ścieżka szybkiego przywrócenia kontroli nad wskazaną strefą, zanim problem przełoży się na resztę zakładu.

Fundament migracji: analiza przedwdrożeniowa, która chroni przed przestojem

W działającym zakładzie przemysłowym nie wystarczy wiedzieć, jakie urządzenia są zainstalowane. Trzeba zrozumieć, jak system funkcjonuje w praktyce, jak wspiera codzienną organizację pracy i gdzie jego działanie jest krytyczne dla bezpieczeństwa ludzi oraz ciągłości procesów.

Dobrze przeprowadzona analiza pozwala zaprojektować nowe rozwiązanie, ale przede wszystkim przewidzieć skutki każdej zmiany i przygotować bezpieczny sposób jej wdrożenia.

Konsultacje i zebranie danych

Pierwszym krokiem jest poznanie rzeczywistego modelu zarządzania dostępem. Nie chodzi wyłącznie o listę uprawnień czy strukturę stref, ale o sposób ich używania w codziennej pracy. W praktyce oznacza to rozmowy z ochroną, administracją, utrzymaniem ruchu, działem IT oraz osobami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo procesów technologicznych. Dopiero z ich perspektywy widać, które procedury są formalne, a które funkcjonują „operacyjnie”, ponieważ wynikają z rytmu pracy zakładu.

Na tym etapie identyfikuje się również ograniczenia organizacyjne i techniczne, które będą determinować przebieg migracji, między innymi:

  • dostępne okna serwisowe i czas, w którym można prowadzić prace,
  • harmonogram pracy zmianowej i momenty największego natężenia ruchu,
  • wymagania BHP oraz procedury bezpieczeństwa procesowego,
  • zależności systemów OT i ich wrażliwość na zmiany infrastrukturalne.

Efektem jest obraz środowiska, w którym każda ingerencja musi być precyzyjnie zaplanowana w czasie i przestrzeni.

Wizja lokalna

Kolejny etap to weryfikacja założeń „w terenie”. Dokumentacja techniczna rzadko w pełni oddaje faktyczny stan instalacji, dlatego niezbędne jest sprawdzenie układu stref, rozmieszczenia urządzeń, tras kablowych oraz sposobu komunikacji pomiędzy elementami systemu. Ważne jest także ustalenie, jak w praktyce funkcjonują przejścia – które są intensywnie wykorzystywane, gdzie pojawiają się kolejki, a które stanowią alternatywne drogi dostępu.

Wizja lokalna obejmuje również mapowanie zależności z innymi systemami bezpieczeństwa i automatyki:

  • powiązania z monitoringiem wizyjnym,
  • współpracę z systemem alarmowym,
  • integracje z BMS lub innymi systemami sterowania infrastrukturą.

Dzięki temu można zobaczyć, jak kontrola dostępu wpisuje się w szerszy ekosystem obiektu i gdzie zmiana jednego elementu wpływa na działanie innych.

Dokumentacja porównawcza i rekomendacje

Zebrane informacje są następnie porządkowane w dokumentacji, która zestawia stan obecny z projektowanym. To moment podejmowania decyzji – które elementy można zachować, które wymagają modernizacji, a które powinny zostać całkowicie wymienione. Analizuje się także zakres integracji, zarówno tych koniecznych, jak i takich, które można uprościć lub przebudować.

Szczególną uwagę zwraca się na identyfikację punktów newralgicznych, czyli miejsc, których awaria mogłaby sparaliżować znaczną część systemu. Mogą to być:

  • centralne kontrolery,
  • pojedyncze węzły komunikacyjne,
  • wspólne źródła zasilania,
  • integracje, od których zależy wiele funkcji jednocześnie.

Wskazanie tych obszarów pozwala zaprojektować zabezpieczenia i procedury minimalizujące skutki potencjalnych problemów.

Plan migracji etapowej i warianty awaryjne

Ostatnim elementem analizy jest szczegółowy plan przejścia na nowe rozwiązanie. Migracja zostaje podzielona na etapy obejmujące określone strefy lub funkcje systemu, a każdy z nich ma jasno zdefiniowane warunki rozpoczęcia, przebieg oraz kryteria zakończenia. Równolegle przygotowuje się scenariusze postępowania w przypadku nieprawidłowości – od drobnych zakłóceń po poważniejsze awarie.

Nadrzędnym celem planu nie jest uniknięcie każdego możliwego problemu, lecz zapewnienie zdolności do jego szybkiego opanowania. Obejmuje to m.in.:

  • możliwość natychmiastowego przywrócenia poprzedniej konfiguracji wybranej strefy,
  • przełączenie na tryb awaryjny,
  • czasowe zastosowanie procedur zastępczych.

Dzięki temu nawet nieprzewidziane zdarzenia nie przekładają się na utratę kontroli nad bezpieczeństwem obiektu ani na zatrzymanie jego pracy.

Modernizacja kontroli dostępu w praktyce – case study Unicard Systems

Modernizacja systemu kontroli dostępu w działającym zakładzie przemysłowym wymaga takiej organizacji prac, która nie zakłóci bieżącej działalności. Unicard Systems stosuje podejście elastyczne, dostosowane do rytmu pracy inwestora i specyfiki obiektu. Instalacje mogą być prowadzone:

  • w godzinach nocnych,
  • w weekendy,
  • w czasie zaplanowanych przerw technologicznych.

W przypadku rozbudowanych środowisk firma wdrożenie dzieli na etapy, na przykład według lokalizacji, budynków lub stref funkcjonalnych. Dzięki temu poszczególne przejścia można zabezpieczać sukcesywnie, bez oczekiwania na zakończenie całej inwestycji i bez ingerencji w pracę całego zakładu jednocześnie.

Takie podejście dobrze ilustruje case study: modernizacja systemu kontroli dostępu, dostarczonego i wdrożonego przez Unicard Systems, dla KGHM ZANAM Sp. z o.o. – jednego z największych w Polsce producentów maszyn i urządzeń dla sektora górniczego. Celem inwestycji była wymiana wcześniejszego, awaryjnego rozwiązania do kontroli dostępu i rejestracji czasu pracy na stabilny, nowoczesny system produkowany przez Unicard Systems, wdrożony w dwóch zakładach produkcyjnych i obsługujący ponad 1700 pracowników. Nowy system miał zapewnić:

  • większe bezpieczeństwo obiektów,
  • spójną ewidencję czasu pracy,
  • centralne zarządzanie uprawnieniami w obu lokalizacjach.

Projekt objął wdrożenie kontroli dostępu i rejestracji czasu pracy z wykorzystaniem kołowrotów, czytników kart zbliżeniowych oraz kontrolerów podłączonych do sieci LAN. Punkty kontroli rozmieszczono nie tylko przy wejściach głównych, ale również w obszarach o istotnym znaczeniu operacyjnym, takich jak:

  • odlewnia,
  • magazyny,
  • stołówki pracownicze,
  • serwerownie.

W sumie system objął kilkadziesiąt punktów rejestracji i przejść. Ze względu na skalę zatrudnienia konieczne było zapewnienie płynnej obsługi dużych strumieni pracowników, dlatego część urządzeń odpowiada za sterowanie kołowrotami, a pozostałe realizują standardową kontrolę dostępu do pomieszczeń i stref.

Administratorzy otrzymali narzędzia umożliwiające centralne zarządzanie uprawnieniami, bieżący monitoring sytuacji w obiekcie oraz reakcję w stanach alarmowych. Identyfikatory pracownicze są personalizowane bezpośrednio na miejscu, co usprawnia obsługę nowych pracowników i aktualizację danych.

Projekt pokazuje, że nawet w dużym, wielozakładowym środowisku produkcyjnym modernizację kontroli dostępu można przeprowadzić sprawnie i bez destabilizowania przedsiębiorstwa. Warunkiem jest etapowe wdrażanie, dopasowanie harmonogramu do pracy obiektu oraz rozwiązania techniczne, które od początku uwzględniają skalę i specyfikę działalności zakładu.